Rodzinny Ogród Działkowy
"Stare Stawy"
ul. Przy Potoku 11
skr. pocztowa 30
32-600 Oświęcim
 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Tel. 517 863 390

  • UWAGA

    Informujemy,że Brama „A” w ROD oraz furtka przy bramie zostają zamknięte od08.11.2022 do odwołania. Parking przy bramie oraz śmietnik będą nieczynne. Wjazd na teren ROD odbywać się będzie tylko bramą „B”, od ul. Ogródkowej. Ruch pieszy do sektora A możliwy będzie tylko furtkami od strony parkingu przy odpadach zielonych.    Ze względów bezpieczeństwa, na czas budowy odcinka drogi S1 prosimy o unikanie poruszania się pieszego, rowerowego czy samochodowego po terenie budowy.

    Czytaj więcej...

245375
Dziś
Wczoraj
Tydzień
Last Week
Miesiąc
Last Month
Wszystkie
289
276
988
243212
4953
10913
245375

Your IP: 34.239.151.124
2024-06-20 19:59
Współpracują z nami
: P.H.U. Mediator Oświęcim ---- Zakład Usług Komunalnych w Oświęcimiu ----- Starostwo Powiatu Oświęcimskiego ----- Urząd Miasta Oświęcimia ---- Szkółka Drzew i Krzewów Ozdobnych "Kubiczek" Pisarzowice --

Woda w ogrodzie a podtopienia działek

       Nasz ROD to obszar tak zwany zalewowy, stare bagna, to prehistoryczne koryto naszej rodzimej rzeki Soły. Teren ogrodu w większości pokrywa iłowa, twarda warstwa gruntu. Położenie nieco niefortunne dla nas, w dolinie, u stóp wsi Zaborze skąd wody w naturalny sposób wędrują w naszym kierunku napełniając potok Borowiec. Od strony południowo–zachodniej inny potok, Młynówka, zapełnia rów w tej części ogrodu i dalej wypływa poza ROD. Poziom wód w Młynówce determinują także stawy rybne. Regulacja wód w tych zbiornikach podnosi poziom wody również w tym potoku. A stawy rybne sąsiadują z naszym ogrodem od początku jego istnienia, ich tafla wody znajduje się powyżej poziomu gruntu ogrodowego.

      Wymienione uwarunkowania geodezyjne przez wiele lat były uciążliwe dla działkowców w naszym ROD. Od samego początku teren ogrodu nie był równy, rzesza działkowców tonami zwoziła ziemię, aby podnieść grunt na swojej działce przy okazji także ją użyźnić. Aura w naszym klimacie zawsze była kapryśna, zdarzały się powodzie, pamiętamy co poniektórzy takie sezony, w których latem często padał deszcz, pamiętamy pełne śniegu, mroźne i surowe zimy. Poprzednie zarządy lat temu kilkadziesiąt podjęły próby walki z namiarem wody, gruntowej, której wówczas było za dużo. Nie było klęski suszy, bo opady były regularne a topniejący śnieg nawadniał ziemię czasami w nadmiarze. Ten nad stan miały odebrać studzienki budowane tu i ówdzie w ogrodzie, na alejkach czy też rów w części południowej ROD. Do tego przekopu, dawni użytkownicy, na własna rękę, doprowadzili rury odwadniające. Wszystkie te działania okazały się nadaremne. Na dzisiejszą sytuację pogodową wręcz szkodliwe.

      Od kilku lat obserwujemy zmiany w klimacie. Nawet osoby nie interesujące się tematyką dostrzegają gwałtowne zjawiska pogodowe, intensywne burze i nagłe ulewy.  Zapewne każdy z nas słyszał o globalnym ociepleniu, nie wszystkim jednak /działkowcom/ taki problem kojarzy się z jego działką. Ale niestety nas to dotyczy także. Naukowcy mówią o suszy, apelują media, mamy zakaz palenia ognisk w całym kraju. Susza panuje bowiem od wielu lat, z problemem borykają się zwłaszcza rolnicy, działkowcy odczuwają jej skutki na swoich działkach, oszczędzanie wody stało się niemal obowiązkiem każdego mieszkańca planety. Bo susza to przede wszystkim brak wody a w przypadku klimatu to brak równomiernie rozłożonych opadów. Mamy od wielu lat długotrwałe okresy bezdeszczowe po których przychodzą gwałtowne ulewy. Od wiosny trwają kilkumiesięczne suche miesiące, zimy bywają prawie bezśnieżne, podnosi się temperatura powietrza w każdej porze roku. Latem odnotowujemy upały a zimą ciągły prawie „plus” na skali termometru. Nie ma już marcowych roztopów nawilżających glebę, nie ma deszczy wystarczająco symetrycznie podlewających roślinność i uzupełniających nasze studnie. Deszcz coraz częściej obserwujemy w zimie. Taki opad, jak twierdzą naukowcy, niestety szybko spływa do rzek. Jak już spadnie śnieg to leży kilka, może kilkanaście dni, bez mrozu topi się szybko i zasila bardziej Bałtyk niż glebę i nasze wody gruntowe.
Problem zmian klimatu to także zjawiska atmosferyczne w postaci gwałtownych burz po których widoczne są podtopienia czy wręcz zalania gruntu. Cytując specjalistów: Jeszcze 10 – 15 lat temu opady miały charakter bardziej regularny. Obecnie mamy coraz więcej sytuacji, kiedy po okresie bezdeszczowym występują opady bardzo intensywne, ulewne. Zwłaszcza opady burzowe występują na małym obszarze i dostarczają znacznie więcej wody niż jest w stanie bezpiecznie przyjąć grunt czy koryta rzek. Woda nie jest w stanie zostać zgromadzona w środowisku i może powodować powodzie czy osuwiska mówi dr hab. Anita Bokwa prof. UJ, Dyrektor Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ.

     Przekładając wspomniane kwestie na nasz ogród mamy obraz problemu, który nie zaniknie w ciągu roku czy dwóch. Dbanie o środowisko uczyni być może lepszym życie następnych pokoleń, także działkowców. Istniejące w naszym ROD, budowane kilkadziesiąt lat temu odwodnienia nie zdają teraz rezultatu. Woda zgromadzona w studzienkach wylewa się z powrotem na działki. Rów na południu ogrodu w obecnej sytuacji pogodowej wylewa nadmiar wód również na okoliczne tereny. Usunięcie, zasypanie archaicznych budowli to spory koszt, który w ogrodzie musi zostać poniesiony. To będą wyzwania na kolejne lata.

     Niestety, na wodę, nagłą i gwałtowną spadającą w wyniku zawirowań atmosferycznych, nic nie poradzimy. Do kompletu dołożyć należy położenie geodezyjne naszego pięknego ogrodu, o którym już tu wspomniano. I mamy zjawiska podlania działek, które nigdy dotychczas nie odczuwały, poza oczywiście stanami powodziowymi, zalań czy podtopień. Nierówny ogrodowy poziom gruntu, choć nieznaczny, w tym przypadku daje odczuć użytkownikom wszelakie różnice. Niektóre działki wszak zalane były miejscowo.

      Nasuwa się pytanie, co zrobić.  Poza technicznymi rozwiązaniami jak likwidacja rowu południowego z wykonaniem drenażu czy też zasypanie studzienek i bieżące utrzymanie brzegów Borowca, musimy wszyscy dbać o środowisko. Oszczędzać energię i wodę, także na swojej działce, segregować śmieci, używać naturalnych nawozów, nie nadużywać plastiku. Lista jest długa i wielu osobom znana, inni muszą być może sobie przyswoić temat, ale warto. Zmiana nawyków musi stać się faktem.

                     Polecamy stronę o zmianach klimatycznych klimat.ekomalopolska.pl

 

 

  

Projekt & Wykonanie - Mariusz Skwarczyński
Loading...